Są obrazy, które rozpoznajemy natychmiast. Wystarczy charakterystyczna kokarda, czerwone spodenki albo fryzura przypominająca bohatera z dzieciństwa i już wiemy, z jaką postacią mamy do czynienia - nawet bez używania nazwy.
Być może właśnie dlatego takie postacie tak dobrze działają w internecie. Przyciągają uwagę, budzą emocje i nostalgię, a w social mediach potrafią zatrzymać odbiorcę na dłużej niż klasyczna treść. Są oswojone, „bezpieczne”, wywołują wspomnienia. Często wydają się też po prostu częścią kultury internetowej.
I właśnie wtedy pojawia się pytanie, które wraca zaskakująco często: czy mogę po prostu opublikować zdjęcie lub grafikę z postacią Disneya na Instagramie albo TikToku?