Kiedy fotografujemy miasta, ulice, place, parki albo architekturę, niemal nigdy nie zastanawiamy się nad tym, gdzie właściwie kończy się swoboda fotografowania. Wszystko wydaje się przecież takie naturalne. Dostępne. „Publiczne”.
I rzeczywiście, co do zasady możemy fotografować to, co znajduje się w przestrzeni publicznej. Budynki, elewacje, ulice, zabytki czy miejskie krajobrazy widoczne z miejsc ogólnodostępnych zazwyczaj można swobodnie uwieczniać. Samo wykonanie zdjęcia takiej przestrzeni co do zasady nie wymaga zgody właściciela budynku czy zarządcy terenu.
Granica zaczyna się jednak zacierać w momencie, gdy przekraczamy próg budynku. Restauracja, hotel, galeria handlowa czy kawiarnia są wprawdzie dostępne dla klientów, ale nie stają się przez to przestrzenią publiczną w rozumieniu prawa. Nadal są to miejsca prywatne, do których właściciel zaprasza gości na określonych zasadach i może również określać reguły dotyczące fotografowania.